Przejdź do głównej zawartości

Posty

Te relacje były martwe.

Wiesław Myśliwski, Ostatnie rozdanie Iluzja. Iluzja życia. Iluzja miłości. Iluzja sukcesu. On. Bohater bez imienia i nazwiska. Gdyby spojrzeć na niego z boku… Człowiek spełniony. Człowiek z ciekawym bagażem doświadczeń. Człowiek nie bojący się nowych wyzwań. Człowiek zamożny. Ale to złudzenie. Rzeczy materialne umilają życie, ale nie stanowią one o szczęściu człowieka. Niby banalne stwierdzenie, a jednak tak często jest zapominane… Ucieczka. Ucieczka przed miłością. Ucieczka przed odpowiedzialnością. Ucieczka przed samym sobą. I to ucieczka pozbawiona sensu. Przed wszystkim i przed wszystkimi można uciec, ale nie przed samym sobą. Kolejny banał, o którym tak często zapominamy. On. W żadnym z wynajmowanych mieszkań nie potrafił długo zagrzać miejsca. Po pewnym czasie mieszkanie stawało się dla niego nie do zniesienia. Nie pomagały częste delegacje i pomieszkiwanie w hotelach. Nie pomagała praca od wczesnych godzin rannych do późnych godzin wieczornych czy nocnych. Pozwolił nawet na ...

Podróże z książką #93

Nadmorskie historie ... Mikoszewo, Stegna, Świbno, czyli Żuławy Wiślane i Wyspa Sobieszewska...

Teatr Telewizji #2

„Alicja prowadzi śledztwo”, a Alicją w tym przedstawieniu jest niezrównana i fenomenalna Irena Kwiatkowska . Mistrzyni! Mistrzyni ciętej riposty. Mistrzyni działania. Mistrzyni inicjatywy. Mistrzyni brawury. Nic jej nie zatrzyma! Ale od początku… Alicja pracuje jako telefonistka w biurze notarialnym mecenasa Rocher. Oprócz Alicji pracuje tam dwóch notariuszy, osobista sekretarka mecenasa i głupiutka maszynistka. Sekretarka ugania się za mecenasem, mecenas ugania się za maszynistką, maszynistka ugania się za drugim notariuszem. A Alicja? A Alicja wszystko widzi, wszystko słyszy, wszystko obserwuje, wszystko zapamiętuje i … łączy fakty! Alicja w biurze ma dość uprzywilejowaną pozycję. Dlaczego? Ano dlatego, że nic a nic nie robi sobie z humorów mecenasa. Jak to pewnego razu stwierdziła: „Nic się nie dzieje, stary oszalał, ale ja jestem do tego przyzwyczajona”. Ot, cała filozofia Alicji. Aż pewnego razu, gdy została w biurze sama… ... ktoś zasztyletował mecenasa! Alicja znajduje zwłoki, d...

Aktualnie czytam #265

Wiesław Myśliwski, Ostatnie rozdanie Od wydawcy: Wiesław Myśliwski jest twórcą przywracającym wiarę w sens i wartość prawdziwej literatury. Jego powieści wynikają z głębokiej wewnętrznej potrzeby wyrażenia – i równocześnie poznania – prawdy o ludzkim losie, przeznaczeniu, przemijalności, pamięci, miłości, sensie istnienia. O tym – choć nie tylko o tym – mówi jego najnowsza powieść "Ostatnie rozdanie", kolejne prozatorskie arcydzieło, na które czekaliśmy kilka lat. Myśliwski publikuje rzadko, pisze długo, zgodnie z przeświadczeniem, że „pisać książki powinno się dopiero, gdy człowiek naprawdę czuje, że nie ma już żadnego innego wyjścia (…), wtedy kiedy jest się przekonanym, że ma się coś naprawdę do powiedzenia komuś drugiemu”. "Ostatnie rozdanie" to dzieło „totalne”, które chce objąć całość ludzkiego doświadczenia, dotknąć tajemnicy bytu. Jest zachętą do myślenia, nie poucza, nie moralizuje i nie ocenia. Pokazuje życie z jego dobrymi i złymi stronami. To powieść f...

Byli w piekle. Przeżyli to piekło. I opowiedzieli o tym światu...

Gideon Greif, „…płakaliśmy bez łez…” Relacje byłych więźniów żydowskiego Sonderkommando z Auschwitz To nie jest lektura ani łatwa, ani lekka. Wręcz przeciwnie. To wstrząsające świadectwa ludzi , którzy zostali zmuszeni do udziału w ludobójstwie na masową skalę. Czy mogli coś zrobić, aby ocalić te setki tysięcy istnień ludzkich? Nie! Niczego nie mogli zrobić, przecież też byli więźniami obozu koncentracyjnego ! Czy mogli się zbuntować? Szanse powodzenia były marne, ale jednak ten jeden jedyny raz spróbowali! Doskonale zdawali sobie sprawę, że upadek Niemiec zbliża się coraz szybciej, a wtedy czekała ich pewna śmierć. Niemcy nie pozwolą, aby świadkowie ich zbrodni zostali przy życiu! Jak? Jak mogli to wytrzymać? Jak mogli zgodzić się na taką pracę? A cóż innego mogli zrobić?! Zresztą każdego dnia budzili się ze świadomością, że może dziś to oni zostaną zlikwidowani. Ale mieli jeden cel – dać świadectwo, ocalić od zapomnienia, powiedzieć światu , co tak naprawdę działo się w Auschwitz i j...

Książki z podróży #3

Jewgienij Griszkowiec, "Asfalt" . Tę książkę przywiozłam z jednej z moich moskiewskich wypraw . Mimo tego, że powieść nie zebrała zbyt pochlebnych recenzji uważam, że warto ją przeczytać. Książka pozornie bez silnego i charakterystycznego bohatera . Książka bez początku i bez końca . Książka z przesłaniem. Książka, po przeczytaniu której myślę o niej i poddaję się refleksji. Michaił, lat trzydzieści i trochę, wyjechał z prowincji (Archangielsk) do stolicy. Bez żadnych koneksji odniósł życiowy sukces. Z powodzeniem prowadził własną firmę. Mimo tego, że skłonności miał bardziej artystyczne (był uzdolniony plastycznie i muzycznie) zawodowo zajmował się znakowaniem dróg. O znakach drogowych mógł opowiadać godzinami. Miał żonę i dwie córeczki. Miał własne mieszkanie. Nie miał w kieszeni dyplomu ukończenia studiów wyższych, ponieważ swego czasu porzucił uczelnię. Nie przeszkadzało mu to jednak pomyślnie prowadzić i rozwijać swój biznes. Co najwyżej od czasu do czasu odczuwał pewie...

Aktualnie czytam #264

Gideon Greif, „…płakaliśmy bez łez…” Relacje byłych więźniów żydowskiego Sonderkommando z Auschwitz Od wydawcy: "Kto wie", pisał na pryczy w Auschwitz Załmen Gradowski, członek Sonderkommando, „czy po tej katastrofie będą żyli jeszcze świadkowie, którzy o tym opowiedzą". Więźniowie z tego komanda byli naocznymi świadkami zagłady narodu żydowskiego, przeprowadzonej na skalę przemysłową i chcieli pozostawić po sobie dokument opisujący zbrodnie, sprawców i ofiary w ostatnich chwilach ich życia. Niniejsza książka przedstawia to, co było życzeniem Gradowskiego - prawdę o całym procesie uśmiercania, o masowej zagładzie w ramach tzw. ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej - od przybycia skazanych na śmierć do obozu po wsypanie ich prochów do rzeki. Książka dokumentuje jednocześnie wewnętrzny świat więźniów z Sonderkommando, których skierowano do najstraszliwszej pracy, jaką kiedykolwiek musiał wykonywać człowiek. Byli oni robotnikami w fabryce, podobnej do zwykłego zakł...